RSS
czwartek, 27 maja 2010
Do lekarza marsz!

mechnicyNo może nie koniecznie lekarza ale znachora na pewno. Jak bowiem nazwać mechaników opiekujących się naszymi samochodami? Do "lekarzy samochodowych" im daleko patrząc na stopień zręczności i metody używane chociażby przy wymianie klocków hamulcowych czy też tarcz. Te z pozoru proste czynności jak wymiana klocków potrafią przysporzyć nie lada problemu mniej wprawnym mechanirom :). Różne rzeczy widziałem już na oczy. Kolejna czynność serwisowa czyli wymiana oleju, z nią może być jeszcze gorzej. No chyba że podjedziemy wozem który jest dobrze znany miejscowym fachowcom- wtedy poradzą sobie z nim szybko. Ludziska trochę profesjonalizmu! :)

Każda kropla się liczy

Podobno jest jakiś kryzys gospodarczy. Ceny paliw szaleją. Czy to się wzajemnie nie wyklucza ? Dobrze, wiem, narzekam, w sumie ceny benzyny czy też oleju napędowego dyktuje rynek a szary człowiek nie jest w stanie za wiele z tym podobno zrobić. Sytuacja ma się gorzej tym bardziej że budżet wymaga uzupełnienia. Czym? Jak, najlepiej dołożyć podatek a broń Boże go obniżyć a o zniesieniu to nie ma mowy. Ok, rozumiem, ceny są jakie są ale dlaczego w Polsce zarabiamy tak mało ? Poproszę o zrównanie zarobków z Europą zachodnią. Paliwo wtedy może być i po 6 złotych a co! Demotywujące... :)

Tagi: ceny paliw
16:24, irytuje-mnie
Link Dodaj komentarz »
środa, 31 marca 2010
JP - co to znaczy ?

jp - co to znaczy

Czy ktoś wie co "JP" właściwie oznacza ? Spotkałem się z wieloma różnymi rozwinięciami JP, ale które jest prawdziwe ? Oto one:

JP - jestem Polakiem (dla narodowościowców)

JP - jestem pedałem (no comment... )

JP - jestem pierdołą (mam dwie lewe ręce i jestem z tego dumny... )

JP - jestem pawianem (dla zwolenników teorii Darwina )

JP - jestem piękny/piękna ( reserved for Emo & Blachara team )

JP - jestem poj***ny (dla wierzących w ograniczoność ludzkiej percepcji i brak normalności )

JP - jestem porządny (dla często sprzątających lub cnotliwych)

JP - jestem policjantem (dla... policjantów ? )

JP - jem pierogi/paprykę/pasztet/parówki itp. (entuzjaści dobrej wyżerki )

JP - język polski (tylko dla posługujących się poprawną polszczyzną )

JP - jestem pajacem (dla fanów kukiełek i gumowych lalek )

JP - just play (dla zachwyconych technologią Plug & Play )

JP - jestem pokemonem (dla fanów kreskówek i pokemonów)

JP - jaśnie Pan/Pani (dla chodzących z zadartym nosem)

JP - jutro poniedziałek/ jutro piątek (wersja pesymistyczna/optymistyczna)

JP - jaraj papierosy (dla uzależnionych)

JP - jestem "Paulina/Paweł" itp (dla otwartych na świat)

JP - Janusz Palikot (dla członków fanklubu )

JP - Józef Piłsudski  -//-

JP - jedno piwo (dla osób o słabej głowie)

JP - demena internetowa Japonii (dla fanów Japonii)

JP - jestem pewien (dla speców wysokiej klasy )

Ale coś czuję że to JP ma jeszcze jakieś inne znaczenia. Jakieś propozycje? Czekam na komentarze :).

Tagi: jp skrót JP
13:08, irytuje-mnie
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 08 marca 2010
Czy w niedziele o 6tej rano może być korek ?

Okazuje się że tak, przynajmniej niektórzy silnie w to wierzą i mając resztę świata za idiotów używają takiej wymówki tłumacząc się ze spóźnienia do pracy.

Jakie "sposoby" na usprawiedliwienie swojej gnuśnej osoby jeszcze się spotyka? W niedzielę o 6tej rano może być parking zapchany i był problem ze znalezieniem wolnego miejsca.... wtf ? ( wiecie to fachowcy ? ). Całe szczęście że takie osoby nie wpadły na pomysł ratowania świata, odbierania porodów w trakcie drogi do pracy przy okazji przeprowadzając starszą osobę przez jezdnię.

Może Wy się spotkaliście z jakąś oryginalną wymówką ?

niedziela, 24 stycznia 2010
Wyprzedzanie "na trzeciego" vs autostrady

trzyDrogie "ludziska" rząd jaki mamy każdy wie mimo że nawet czasem nie chce mieć z tym nic wspólnego. Jednak fajnie by było gdyby choć jedna rzecz im sie udała - autostray. Nie róbcie obciachu i na to Euro zeby było po czym jeździć. Dodatkowo wszyscy kierowcy którym się wiecznie śpieszy (tytułowe wyprzedzanie na trzeciego) będą mieli się gdzie wyszaleć i nadrobić. No a jeśli nie, no cóż ewolucja zrobi swoje.

Często obserwuje taki oto obrazek. Jest ograniczenie 70 "koleś" śmiga 100 - jest ok nie ma wilekiego przegięcia. Jednak juz po kilku minutach znajdzie się "biznesmen" w aucie bądź co bądź klasy premium lub wyższej (choć nie zawsze) dla którego 100-ka to stawnoczo za mało.

Zaczyna się, mruganie światełkami, perswazje, werbalno gestykulacyjne, w końcu się udaje zazwyczaj na trzeciego. Jednak takie osoby zapominaja o jednym, jest duża szansa ze za 3,4 kilometry spotkamy się na czerwonym. Dlaczego? W Polsce większość tras "przelotowych" prowadzi przez tereny zabudowane. Tam takie niespodzianki to podstawa.

Trochę rozwagi.

piątek, 15 stycznia 2010
JP - pokolenie lansu

JP demotywator

 

Większość z nas, chcąc nie chcąc, zna znaczenie skrótu JP. Skrótu tak często i dumnie cytowanego przez młodzież (niektórą, oczywiście nie można tutaj uogólniać).

Szpan, lans i nic więcej!. Gdyby zabrakło policji to większość z nich chowałaby się w mamusinych ramionach robiąc nie powiem co...

Aktualnym przykładem, choć niezwykle tragicznym jest dziś sytuacji na Haitii - tylko przypomnę, że po trzęsieniu ziemi krążą po ulicach miast zorganizowane grupy z maczetami i grabią co popadnie. Proponuje wszystkim "JP-kom" wyjazd "turystyczny" niech się dowiedzą jak to jest gdy zabraknie Policji, niech się wykażą, pokarzą jacy są twardzi!

To przerażające co robi moda i trendy z niektórymi osobami.

Łatwiej jest podążać za kimś, wtopić się w tłum postępując według powiedzenia "wchodzisz między wrony, kracz jak one" - bo co koledzy powiedzą. Irytująca jest niedojrzała postawa  społeczna niektórych Polaków oraz niewiedza, beztroska ich rodziców.

sobota, 02 stycznia 2010
Tanie mieszkania

Dlaczego irytujące są ceny mieszkań?

Z jednej strony 200 tyś złotych do dużo. Przeciętna osoba/rodzina aby zdobyć taką sumę musi odkładać wiele lat bądź zaciągnąć się na jeszcze dłuższy okres z pokorą spłacając później raty.

Z drugiej jednak strony codziennie widzę na ulicach miast samochody warte w granicach 200 tysięcy bądź więcej. Skoro kogoś stać na samochód za taką sumę to jakże demotywująca jest sytuacja osoby, która skrupulatnie oszczędza na swoje wymarzone, wyśnione M3 ?

Przecież samochód w każdej chwili może pójść do kasacji z uwagi na wypadek drogowy. Owszem mając drogie auto wykupimy AC i dostaniemy zwrot pieniędzy za szkodę. Jednak należy pamiętać że AC od tak drogiego auta w skali roku (zależnie od zniżek) wyniesie przynajmniej kilka tysięcy złotych i jest to cena raczej minimalna.

Z tej perspektywy mieszkania są tanie jak barszcz.

 

niedziela, 27 grudnia 2009
Świąteczny "repertuar"

Jak nakazuje tradycja w Święta przywitają nas choinka, prezenty i.... Kewin sam w domu. Czy ktoś to w ogóle jeszcze ogląda? Temat tak oklepany że na samą myśl że może to zostać ponownie wyemitowane aż chce się wyłączyć telewizor i wyjść na spacer choćby w najgorszy mróz.

Jest to chyba jedyny pozytywny aspekt tej sprawy. Znasz jeszcze jakieś?

Na pytanie dlaczego co roku pojawiają się stałe pozycje, potrafiące uśpić najtwardszych widzów, przedstawiciele wiadomej stacji odpowiadają że ludzie chcą to oglądać - tak wynika z ankiet.

Myślę że przyczyna jest bardziej prozaiczna - większość reklamodawców wydaje swój budżet przed Świętami kiedy ludzie najwięcej kupują. Nie ma większego sensu reklamować produktu zaraz po świętach gdyż ludzie wydali już pieniądze a reklama się nie przysporzy dochodów.

Stacja telewizyjna iie mając odpowiednich zysków z reklam, nie chce inwestować w filmy za których "puszczanie" trzeba płacić. To chyba ekonomiczne wyjaśnienie jest najbardziej adekwatne do sytuacji :/...

niedziela, 20 grudnia 2009
choking game - zabawa ze śmiercią

Przerażające na co potrafią wpaść dzieci. Pomysłowość i kreatywność w tym przypadku kończy się tragicznie.

Choking game to "gra", "zabawa" polegająca na podduszaniu się wzajemnie bądź samodzilenie aż do utraty przytomności. Po jej odzyskaniu do móżgu napływa tlen powodując uczucie euforii. I to właśnie dla tego uczucia dokonuje się samopodduszenia.

Coraz więcej dzieci, szczególnie w stanach zjednoczonych ginie z powodu niedotlenienia mózgu wynikającego choking game. Raporty wskazują że najczęściej biorą w tym procederze udział chłopcy w wieku 9-16 lat, dobrze się uczący i nie mający problemów z innymi używkami. Przeważnie pochodzą też z majętnych domów i jest to dla nich sposób na odreagowanie oraz poczucie euforii nie sięgając po nielegalne używki takie jak alkohol czy narkotyki.

Czy nie można już być normlanym dzieckiem czy nastolatkiem ? Aż strach pomyśleć na co młodzieć wpadnie za kilka lat...

A Ty co sądzisz o tej grze ?

03:27, irytuje-mnie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 grudnia 2009
Zima zaskoczyła drogowców - demotywator

11:32, irytuje-mnie
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2